|
wtorek, 12 stycznia 2010
Welcome Back!!!!
Zamiast szczegółowo notować każdy dzień minionego roku, który obfitował w nie lada wydarzenia napiszę po prostu, iż fajnie mieć synka!
poniedziałek, 24 listopada 2008
Brokuły mi się śnią!!!!
No cóż stało się. Mała istotka rośnie na potęgę bez zbędnych efektów ubocznych. Na razie same plusy: dekolt wreszcie zaczyna się wypełniać a organizm domaga się ciemnozielonych warzyw. Masa pytań bez odpowiedzi, totalny mętlik w głowie i przyszły tatuś który nadal nie wierzy "bo nic nie widać". 4,5 mm najważniejszego dzieła naszego życia...
poniedziałek, 01 września 2008
SIN TIN
Było genialnie! Wszystkie elementy wieczoru panieńskiego zostały zachowane. Męski striptease, niemoralne prezenty. Alkohol lejący się strumieniami i taneczne szaleństwo do białego rana.Horrorystyczna, skacowana niedziela wyjęta z życiorysu. Ech... żeby każdy weekend był tym ostatnim...
czwartek, 28 sierpnia 2008
Glenn G.
Fascynujący człowiek! Uważał iż "[...] dzięki technologii będą mogły prozumiewać się ze sobą ludzkie duchy, a nie ludzie sami, z ich mięsem, paznokciami, pięściami, pretensjami, konfiktami, psychiczną i fizyczną agresją, a więc całą domeną cielesności."(źr.Machina).
Zbliża się mój ostatni weekend w stanie wolnym, trzeba zatem zrobić rachunek sumienia i utopić wzystkie konkluzje i zawiedzione nadzieje w morzu alkoholu...
poniedziałek, 18 sierpnia 2008
piątek, 15 sierpnia 2008
Życia ciężar
Posiadam naturalny dar pakowania się w niezłe tarapaty...O mały włos a całe moje jestestwo ległoby w gruzach totalnej beznadzieji, blamażu i prawdopodobnie terapii u psycho. "Ech"- to jedyne co pozostało mi po małym szaleństwie internetowym zakończonym w iście filmowym stylu instalacją komputerowego Tombula-Szpiegula. Mały skok w inną rzeczywistość doprowadził do załamania nerwowego i przewrażliwienia na punkcie wszystkiego co krakowskie. Myślę że minie trochę czasu i wody w Wiśle przepłynie zanim wszystko wróci do normy, jeżeli kiedykolwiek, gdyż blizna jest bardzo głęboka i myślę że nieodwracalna. NoScar nie pomoże ...
czwartek, 10 lipca 2008
"Broken Homes"
Wali się wszystko na łeb na szyję chociaż nikt nie obiecywał że będzie łatwo! Jedyna nadzieja w cyfrowym pianinku! Nakręcona po Open'erze, natchniona po wspólnym odśpiewaniu "Unfinished Symphaty" wraz z Massive Attack mam zamiar zabrać się do muzycznej roboty. Stop marazmowi, stagnacji, apatii, melancholii, dezorganizacji.Tym razem drogi T. nie powstrzymasz mnie...
niedziela, 29 czerwca 2008
INSPIRATION
"Dla mnie nie jest zbyt istotne, w jaki sposób urzeczywistniasz swoje pomysły, efekt jest dla mnie najważniejszy. Jeżeli zajmujesz się grafiką, nie obchodzi mnie, czy w swojej pracy używasz Photoshopa, czy kredki i kawałka papieru, czy może robisz na ścianach ciapki, używając soku z jagód - ważne jest, aby odbiorca czuł, że to jest twój sposób na wyrażenie siebie." Fragment wywiadu z Kid'em Koalą w Magazynie Hip Hop. Robert Rodriguez powiedział kiedyś " masz psa zrób film o psie". Zatem do dzieła Panie i Panowie!
środa, 25 czerwca 2008
Historia kina francuskiego
Zaczęłam dziś zgłębiać meandry historii kina francuskiego. W związku z tym przyjrzałam się na youtube filmikom Braci Lumiere i całej reszty prekursorów. Szczególnie przypadł mi do gustu praksynoskop http://www.youtube.com/watch?v=Ez_UJAafRMs Emila Reynaud (nazywanego ojcem filmu animowanego) oraz "Serpentine Dance" Braci Lumiere. Niestety pomimo świadomości iż w roku 1985"Wyjscie z fabryki" było niesamowitym odkryciem nie mogę się przełamać. Wszechobecna mega technika spowodowała iż mój mózg jest już tak przefiltrowany, iż niewiele obrazów jest w stanie zrobić na mnie wrażenie... Tęskno mi strasznie do tego okresu niewinności w którym tak wiele potrafiło zafascynować tak mocno że nie mogłam zasnąć. Na przykład fakt iż rtęć z potłuczonego termometra wibruje tak silnie iż jest w stanie wkręcić się w żywą tkankę. Ale czy to prawda czy jedynie wyobraźnia 10 letniej dziewczynki nie jestem w stanie stwierdzić.
wtorek, 24 czerwca 2008
Pieniądze to wszystko?
Od momentu w którym sprowadziłam się do Warszawy cały czas myślę o pieniądzach. Zarzuciłam wszelkie klimaty hobbystyczne, przestałam śpiewać, czytać, śledzić filmo i teatro. Kupuję! Martwię się o przeczyszczone konto ale nadal trwonię. Jestem w tym momencie świadkiem interesującej rozmowy doradcy finansowego z moim T. Dlatego zaczęłam się umartwiać. Masa kredytów. Dno. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. |